Cześć! Dzisiaj przychodzę z dość nietypową recenzją, a mianowicie chciałabym Wam troszkę napisać o fotoksiążce firmy Saal Digital.
Zacznijmy może od jakości. Jest naprawdę dobra i zazwyczaj wszystkie zdjęcia są takie jakie dodaliśmy do naszej fotoksiążki. Fakt, mi trafiło się jedno zdjęcie, które pomimo dobrej, a nawet bardzo dobrej jakości zostało zmienione na gorszą a nawet zaszumioną, a kolory zdjęcia uległy zmianie.
Jednakże to tylko jednorazowy błąd, więc możemy wybaczyć Saal Digital! :)
Równie ważnym aspektem tej książki jest to, że zdjęcia na szczęście nie przebijają. Choć jeśli ktoś jest dociekliwy, to zauważy, że pod światło jednak troszeczkę widać fotografie, które są po drugiej stronie kartki.
Według mnie grubość i przejrzystość kartek jest odpowiednia.
Podoba mi się również to, że fotografie są dopasowane do zgięć książki i nasze prace w żaden sposób nie zostały przycięte. Dzięki temu możemy umieścić swoje zdjęcie na całej stronie i nadal będzie to dobrze wyglądać.
A jeśli jesteśmy już przy temacie układu zdjęć, to naprawdę dobrze, że w programie Saal Digital mamy opcję dowolnego umieszczenia swoich prac , zmieniania rozmiaru, przycinania i dodawania teksu. Możemy umieścić tam swój podpis, cytat, wiersz, cokolwiek. Na końcu wpisu wstawiam Wam zdjęcie mojej książki, umieściłam w niej cytaty, które są dla mnie ważne.
Mamy także opcję wklejenia swojego zdjęcie na okładkę, ja tak zrobiłam:)
Możemy również wybrać rozmiar i teksturę naszej książki. Kartki także mogą być takie, jakie najbardziej nam się podobają. Ja wybrałam najpopularniejsze, czyli błyszczące. Gdyby ktoś byłby ciekawy, to moja fotoksiążka jest w rozmiarze A5, czyli jak zwykły zeszyt.
Jest solidnie wykonana, a strony nie wypadają nawet po wielokrotnym przeglądaniu.
I już na koniec mojej recenzji chciałabym napisać o dwóch wadach.
Pierwszą (choć mi ona nie przeszkadza) są dwa małe kody kreskowe na naszej książce. Pierwszy jest na tylnej okładce, a następny na ostatniej stronie fotoksiążki.
Drugą i ostatnią wadą jest nienaturalne wyginanie się kartek. Przy kilkakrotnym oglądaniu strony dziwnie się układają i są pofalowane. Da się to naprawić wkładając książkę, między inne powieści czy też słowniki, po jakimś czasie książka wróci do początkowego stanu, choć na dłuższy czas jest to po prostu uciążliwe.
Czy polecam? Tak, oczywiście. Jest to naprawdę świetna forma zatrzymywania swoich wspomnień na dłużej. Fotoksiążka nadaję się również do stworzenia swojego portfolio (jeśli zajmujemy się fotografią).
Jest wykonana solidnie i w wysokiej jakości. I myślę, że pomimo wysokiej ceny warto zainwestować w taką książkę. Choć i tak muszę przyznać, że cena mogłaby być trochę niższa, bo firma może na tym utracić i klienci uciekną do tańszych rozwiązań i innych firm.
Zaczytanych chwil!

















































