Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jesień. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jesień. Pokaż wszystkie posty

Zdobyć Rosie. Czas próby

22 lis 2017

Cześć! Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami opinią o książce Zdobyć Rosie. Czas próby.
Już na wstępie chciałabym dodać, że będzie krótka, ponieważ jest to druga część i w wyniku uniknięcia spoilerów długość recenzji się skróci. 
Poniżej wstawiam opis pierwszego tomu :) Drugiego niestety nie mogę dodać.

Nate Peters, niepoprawny podrywacz i łamacz serc, lubi swoje życie pełne przelotnych romansów. Patrząc jednak na szczęśliwe małżeństwo Anny i Ashtona, coraz częściej zastanawia się, jak by to było, gdyby miał dziewczynę na stałe. Uznaje, że jeszcze do tego nie dorósł. Aż do czasu, kiedy poznaje Rosie. To zdecydowanie kobieta na całe życie, nie na krótki romans. Absolutnie wyjątkowa i niestety całym sercem oddana komuś innemu. Rosie nie jest zainteresowana znajomością z Nate'em, co tylko mobilizuje go do działania.

Tak jak w poprzedniej części ponownie dostajemy poprawną i całkiem ciekawą historię. Książka jest przyjemna, a bohaterowie są wykreowani tak samo dobrze jak w pierwszym tomie.
I uwaga, uwaga- Nate nie jest już denerwujący! A DJ to cudowne dziecko i uwielbiam jego osobę.

Poza tym mimo przewidywalności w pierwszej części człowiek jest ciekawy kolejnej. Tak samo jest z drugą, historia jest prosta, ale czytelnik nadal ma ochotę ją czytać. Autorka poprawnie wykreowała historię.

Choć muszę przyznać, że w pewnym momencie czytania K. Moseley mnie zszokowała. Przez kilka końcowych rozdziałów czytałam z zapartym tchem i czekałam na to co się wydarzy. 
Na szczęście skończyło się to tak jak chciałam i na koniec książki odetchnęłam z ulgą. To wydarzenie również udowodniło intencje Nete i wszystkie jego fanki pokochały go jeszcze bardziej. Ja sama go polubiłam :)
Pisarka ukazała nam również motyw samotnej matki i nie wahała się pokazać prawdziwych problemów takiej kobiety. Tym samym udowadnia, że nawet taka osoba może ponownie zaznać szczęścia. Wątek ten jest składny i prawdziwy.
Spodobało mi się także to, że autorka poprzez pokazanie szczęścia Anny i Ashtona, ukazała nam uczucia Rosie. Na pewno podczas czytania zauważycie różnicę uczuć tych osób.

W historii znajdziemy także motywy takie jak rodzina, zmiana osobowości, walka o bliską osobę, a także silną wolę i problem finansowy.
Wątki wykreowane są bardzo dobrze- realistycznie i spójnie. 

No cóż, nie powinnam Wam więcej zdradzać, bo zaczniecie przewidywać całą historię!  :)
Więc podsumowując, Zdobyć Rosie. Czas próby, to książka przyjemna i dość prosta. Nie jest pełna akcji, ale w dużej mierze jest historią prawdziwą. Możemy się z niej wiele nauczyć i spojrzeć na niektóre sprawy inaczej. 
Niemniej jednak jest to książka, którą raczej szybko się zapomni. Jednak pomimo to polecam ją tym osobom, które czytając chcą odpocząć. 
Tytuł: Zdobyć Rosie. Czas próby
Autor: Kirsty Moseley
Tłumacz: Krzysztof Obłucki
Ilość stron: 303
Gatunek: literatura obyczajowa, romans
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Moja ocena: 6/10

Zaczytanych chwil!
Czytaj dalej »

Fotoksiążka od Saal Digital

11 lis 2017

Cześć! Dzisiaj przychodzę z dość nietypową recenzją, a mianowicie chciałabym Wam troszkę napisać o fotoksiążce firmy Saal Digital.
Zacznijmy może od jakości. Jest naprawdę dobra i zazwyczaj wszystkie zdjęcia są takie jakie dodaliśmy do naszej fotoksiążki. Fakt, mi trafiło się jedno zdjęcie, które pomimo dobrej, a nawet bardzo dobrej jakości zostało zmienione na gorszą a nawet zaszumioną, a kolory zdjęcia uległy zmianie.
Jednakże to tylko jednorazowy błąd, więc możemy wybaczyć Saal Digital! :)

Równie ważnym aspektem tej książki jest to, że zdjęcia na szczęście nie przebijają. Choć jeśli ktoś jest dociekliwy, to zauważy, że pod światło jednak troszeczkę widać fotografie, które są po drugiej stronie kartki.
Według mnie grubość i przejrzystość kartek jest odpowiednia.
Podoba mi się również to, że fotografie są dopasowane do zgięć książki i nasze prace w żaden sposób nie zostały przycięte. Dzięki temu możemy umieścić swoje zdjęcie na całej stronie i nadal będzie to dobrze wyglądać.
A jeśli jesteśmy już przy temacie układu zdjęć, to naprawdę dobrze, że w programie Saal Digital mamy opcję dowolnego umieszczenia swoich prac , zmieniania rozmiaru, przycinania i dodawania teksu. Możemy umieścić tam swój podpis, cytat, wiersz, cokolwiek. Na końcu wpisu wstawiam Wam zdjęcie mojej książki, umieściłam w niej cytaty, które są dla mnie ważne.
Mamy także opcję wklejenia swojego zdjęcie na okładkę, ja tak zrobiłam:)

Możemy również wybrać rozmiar i teksturę naszej książki. Kartki także mogą być takie, jakie najbardziej nam się podobają. Ja wybrałam najpopularniejsze, czyli błyszczące. Gdyby ktoś byłby ciekawy, to moja fotoksiążka jest w rozmiarze A5, czyli jak zwykły zeszyt.
Jest solidnie wykonana, a strony nie wypadają nawet po wielokrotnym przeglądaniu.
I już na koniec mojej recenzji chciałabym napisać o dwóch wadach.
Pierwszą (choć mi ona nie przeszkadza) są dwa małe kody kreskowe na naszej książce. Pierwszy jest na tylnej okładce, a następny na ostatniej stronie fotoksiążki.
Drugą i ostatnią wadą jest nienaturalne wyginanie się kartek. Przy kilkakrotnym oglądaniu strony dziwnie się układają i są pofalowane. Da się to naprawić wkładając książkę, między inne powieści czy też słowniki, po jakimś czasie książka wróci do początkowego stanu, choć na dłuższy czas jest to po prostu uciążliwe.

Czy polecam? Tak, oczywiście. Jest to naprawdę świetna forma zatrzymywania swoich wspomnień na dłużej. Fotoksiążka nadaję się również do stworzenia swojego portfolio (jeśli zajmujemy się fotografią).
Jest wykonana solidnie i w wysokiej jakości. I myślę, że pomimo wysokiej ceny warto zainwestować w taką książkę. Choć i tak muszę przyznać, że cena mogłaby być trochę niższa, bo firma może na tym utracić i klienci uciekną do tańszych rozwiązań i innych firm.

Zaczytanych chwil!
Czytaj dalej »

Podsumowanie Października 2017 + Book Haul

4 lis 2017

Cześć! W tym miesiącu przeczytałam dość sporo książek, więc natchnęło mnie to do rozpoczęcia regularnego dodawania czytelniczego podsumowania każdego miesiąca. 
W każdym takim wpisie będę pisała o przeczytanych książkach, dodanych postach i nowych "zdobyczach". Na koniec polecę Wam trzy najlepsze posty osób, które obserwuję! :)
Nie przedłużając zapraszam Was do czytania.
W październiku przeczytałam 9 książek. Co dla mnie jest dość sporym sukcesem, bo zazwyczaj czytam około 4.
  1. ."Kasacja" Remigiusz Mróz
  2. "Consolation" Corinne Michaels
  3. "Zdobyć Rosie. Początek gry" Kirsty Moseley
  4. "Na krawędzi wszystkiego" Jeff Giles
  5. "#niewidzialna" Sharon Huss Roat
  6. "Dziewczyna z Brooklynu" Guillaume Musso 
  7. "Prokurator" Paulina Świst
  8. "Ludzie bezdomni" Stefan Żeromski
  9. "Real" Katy Evans
Łącznie daje to 3220 stron. Jestem z siebie dumna! :) Najlepszą książką zdecydowanie jest Dziewczyna z Brooklynu, a najgorszej powieści w tym miesiącu na szczęście nie ma.
Recenzja Prokuratora, Real i Na krawędzi wszystkiego już niedługo. Natomiast jeśli chodzi o Dziewczynę z Brooklynu i Kasację to opinia pojawi się wtedy, kiedy znajdę troszkę więcej czasu.
Czas na Book Haul. Wyjątkowo w tym wpisie pokażę książki z dwóch miesięcy, czyli oczywiście z września i października. Jeśli którąś z nich znacie, to czekam na Waszą opinię w komentarzu lub na link do recenzji.
  1. "Błękit szafiru" Kerstin Gier
  2. "Goodbye Days" Jeff Zentner
  3. "Notatki samobójcy" Michael Thomas Ford
  4. "Consolation" Corinne Michaels
  5. "Simon oraz inni homo sapiens" Becky Albertalli
  6. "Real" Katy Evans
  7. "Kasacja" Remigiusz Mróz
  8. "Zaginięcie" Remigiusz Mróz
  9. "Rewizja" Remigiusz Mróz
  10. "Na krawędzi wszystkiego" Jeff Giles
  11. "Dziewczyna z Brooklynu" Guillaume Musso 
  12. "Confess" Colleen Hoover
  13. "Gdy tu dotrzesz" Rebecca Stead
  14. "#niewidzialna" Sharon Huss Roat
  15. "19 razy Katherine" John Green
  16. "Elantris" Brandon Sanderson
  17. "Ferajna" Robert Miękus, Janusz Petelski
  18. "Zdobyć Rosie. Początek gry" Kirsty Moseley
  19. "Ludzie bezdomni" Stefan Żeromski
  20. "Nie-Boska komedia" Zygmunt Krasiński 
Jak widać powyżej uzbierało mi się sporo książek! :) Jeśli tylko dam radę to napiszę recenzję każdej z nich (niektóre już są!). Choć jeśli chodzi o Remigiusza Mroza, to zastanawiam się nad tym aby jego serię zrecenzować razem.
I już na koniec polecę Wam trzy wpisy innych blogerów, które mi się spodobały.
Mam nadzieję, że podobają się Wam takie podsumowania :)
Zaczytanych chwil!

Czytaj dalej »

Półka wstydu, czyli nieprzeczytane książki

28 paź 2017

Cześć! Zauważyłam u Strefy Czytacza filmik, w którym prezentuje swoje nieprzeczytane książki. Stwierdziłam, że i ja muszę zaprezentować Wam swoją półkę wstydu, myślę, że zmotywuje mnie to do ich przeczytania. Oczywiście jeśli którąś z poniższych książek znacie, to napiszcie mi coś o niej :) Z chęcią zapoznam się z Waszą opinią. 
Nie przedłużając zapraszam do czytania! I nie zabijajcie mnie jeśli nie przeczytałam jeszcze Waszej ulubionej książki! 

  • "Zaginięcie" Remigiusz Mróz
  • "Rewizja" Remigiusz Mróz
  • "Notatki samobójcy" Michael Thomas Ford
  • "Goodbye Days" Jeff Zenter
  • "Confess" Colleen Hoover
  • "Błękit szafiru" Kerstin Gier
  • "Gdy tu dotrzesz" Rebecca Stead
  • "Simon oraz inni homo sapiens" Becky Albertalli 
Powyższych książek nie przeczytałam, ponieważ całkiem niedawno je otrzymałam/kupiłam. Po prostu jeszcze nie zdążyłam. Ale przeczytam je!
  • "Każdego dnia" David Levithan 
  • "Endgame" James Frey & Nils Johnson-Shelton
  • "Mistrz i Małgorzata" Michaił Bułhakow
  • "Baśniarz" Antonia Michaelis
  • "Morderstwo w Orient Expressie" Agatha Christie
  • "Córka zjadaczki grzechów" Melinda Salisbury
  • "Uroczysko" Meloy Ellis 
  • "Laura" J. K. Johansson
Hm, tu już nie mam jak się wytłumaczyć. Do Uroczyska i Endgame mogłabym doliczyć ich drugie tomy, ale nie wiem czy książki mi się spodobają, więc nie zaliczam ich do tego wpisu.
  • "Lola" Aleksandra Białczak
  • "Oro" Marcel A. Marcel
  • "Ostatnia spowiedź. Tom 2" Nina Reichter
  • "Chłopiec-duch" Martin Pistorius, Megan Lloyd Davies
  • "Panika" Lauren Oliver
  • "19 razy Katherine" John Green
  • "Szeptucha"  Katarzyna Berenika Miszczuk
  • "Cyrk Nocy" Erin Morgenstern
Kiedyś to przeczytam! Naprawdę. Obiecuję Wam i sobie! 
  • "Potomkowie" Tosca Lee
  • "Tease" Amanda Maciel
  • "Ferajna" Robert Miękus, Janusz Petelski
  • "Król Kruków" Maggie Stiefvater
  • "Alcatraz kontra bibliotekarze. Piasek Raszida" Brandon Sanderson 
  • "Ucieczka w dzicz" Erin Hunter 
  • "Emma i Oliver" Robin Benway
  • "Załatw pogodę, ja zajmę się resztą" Renata Frydrych
Tym właśnie sposobem doszłam do końca mojej listy upokorzenia! Książek jest aż 32!
Na pewno wszystko kiedyś przeczytam, jednakże co miesiąc mam kilka nowych powieści, które często stają się ważniejsze niż te z listy powyżej. Rozumiecie, prawda? 
W komentarzu proszę się szczerze przyznać ile Wy macie nieprzeczytanych książek! :)

Zaczytanych chwil!
Czytaj dalej »

Zdobyć Rosie. Początek gry

22 paź 2017

Cześć! Mam czas, więc dodaję kolejną recenzję :) Zastanawiam się również nad następnym postem. Chcielibyście recenzję, tag czy może jeszcze coś innego?
Zapraszam do czytania!

Nate Peters, niepoprawny podrywacz i łamacz serc, lubi swoje życie pełne przelotnych romansów. Patrząc jednak na szczęśliwe małżeństwo Anny i Ashtona, coraz częściej zastanawia się, jak by to było, gdyby miał dziewczynę na stałe. Uznaje, że jeszcze do tego nie dorósł. Aż do czasu, kiedy poznaje Rosie. To zdecydowanie kobieta na całe życie, nie na krótki romans. Absolutnie wyjątkowa i niestety całym sercem oddana komuś innemu. Rosie nie jest zainteresowana znajomością z Nate'em, co tylko mobilizuje go do działania.
Obiecałam sobie, że nie przeczytam już żadnej książki tej autorki. Oczywiście wyszło całkiem inaczej i coś mnie pchnęło do przeczytania kolejnej powieści K. Moseley.

Po pierwsze z początku strasznie irytował mnie Nate. Jego sposób życia i podejście do kobiet wyprowadzało mnie z równowagi. Myślałam o nim, jako o kimś zepsutym.
Tak więc brawa dla Nate za zirytowanie mnie już od pierwszych stron!
Na szczęście później było troszkę lepiej, ponieważ bohater zauważył, że zależy mu na Rosie i przystopował z bezmyślnymi komentarzami do kobiet, a jeśli takie były, to kierował je wyłącznie do jednej osoby- Rosie.

Nie wiem dlaczego nie zaczęłam od oceniania fabuły, ale no trudno, czy muszę pisać schematycznie? :) No ale nic, teraz o tym napiszę!

Jeśli mam szczerze ocenić tę książkę to przyznam, że naprawdę nie wiem jak. Z jednej strony jest to lekka i przyjemna powieść. Styl i fabuła pomimo schematyczności dopasowały się do moich oczekiwań i czytałam lekturę z miłą chęcią.
Jednak z drugiej strony czegoś mi zabrakło. nie wiem, myślę, że chodzi o brak niespodziewanych zdarzeń i szybkich zwrotów akcji. Może przydałoby się tu więcej tajemniczości, tak myślę.
Spodobało mi się również umieszczenie wątku rodziny, w ten sposób autorka pokazała, że naprawdę można być szczęśliwym z kimś kogo kochamy.
I jeśli jesteśmy przy rodzinie, to K. Moseley ma ode mnie ogromny plus za wplątanie w historię Anny, Ashtona i ich uroczego dziecka. Było to naprawdę dobrym pomysłem.

W powieści zostały poruszone takie wątki jak zmiana osobowości, miłość, przezwyciężenie złych wspomnień i przyjaźń.
Przyjaźń Anny i Ashtona z Rosie i Nate'm jest naprawdę silna i szczera. Podoba mi się to.

Książka była po prostu przyjemna. Historia była spójna, interesująca i pochłaniająca. Autorka ukazała przebieganie i doświadczanie takiego uczucia jak miłość, a wraz z tym udowodniła nam, że mogą pojawić się trudności z tym związane. Jednak zawsze jest wyjście z sytuacji, pamiętajcie.

I już na koniec, przed samym podsumowaniem, chciałabym wspomnieć o Rosie. Czytelnik naprawdę szybko może polubić tę postać.
Bohaterka jest silna i niezależna. Pomimo złych życiowych doświadczeń nadal stara się jak może, by nadal żyć szczęśliwie. Poza tym jest świetną przyjaciółką Anny i Ashtona.
Pisarka wykreowała ją szczerze i realistycznie.
Podsumowując, Zdobyć Rosie to powieść na jeden wieczór. Jest przyjemna i napisana w taki sposób, że możemy pochłonąć ją w jeden wieczór, czyta się ją w ekspresowym tempie.
Pomimo, że jest prosta i schematyczna, to jest naprawdę wciągająca. Myślę, że jest to najprzyjemniejsza i najbardziej urokliwa powieść K. Moseley.
Jednak ma kilka swoich wad i jest książką, którą zapomnimy tak samo szybko jak ją przeczytaliśmy.
Czy polecam? Tak, ale tylko tym osobom, które szukają czegoś na odstresowanie się i nie mają zamiaru oceniać tej powieści.

Tytuł: Zdobyć Rosie. Początek gry
Autor: Kirsty Moseley
Tłumacz: Krzysztof Obłucki
Ilość stron: 318
Gatunek: literatura obyczajowa, romans
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Moja ocena: 6-7/10

Zaczytanych chwil kochani!
Czytaj dalej »

#niewidzialna

18 paź 2017

Cześć! Dzisiaj zapraszam Was na moją opinię o powieści #niewidzialna autorstwa Sharon Huss Roat. Recenzja miała być już tydzień temu, ale praktyki i robienie kursu na prawo jazdy niezbyt chce łączyć się z blogiem.
Vicky Decker nie rzuca się w oczy. Jest przeciętna, chorobliwie nieśmiała, nie ma znajomych. Czuje się samotna.
Jako @observi jest duszą towarzystwa. Wrzuca zdjęcia z imprez, kolorowe stories, na których jest roześmiana, wśród znanych ludzi. Ma coraz więcej followersów, zbiera tysiące lajków i komentarzy.
Na Instagramie jest gwiazdą, po raz pierwszy w życiu, W końcu może być tym, kim chce.

Fikcyjny profil dopracowuje w każdym szczególe. Uświadamia sobie, że mogłaby przez resztę życia nie wychodzić z pokoju. Im bardziej jest @Observi, tym lepiej rozumie, ze w realnym świecie roi się od ludzi, którzy są równie #samotni i #niezauważalni jak ona.
By pomóc im i sobie, musi pokazać światu swoją prawdziwą twarz. Czy zdobędzie się na odwagę i zacznie żyć naprawdę?

Zacznijmy od tego, że książka jest przede wszystkim o znalezieniu akceptacji wśród innych. Książka ukazuje jaki wpływ mają media społecznościowe na nastolatków. Możemy zobaczyć ile samotnych osób jest na świecie i zauważyć, że ich sposób na znajomość to pokazywanie na zdjęciach swojego bólu.

Muszę przyznać, że na początku książka kompletnie nie przypadła mi do gustu, a styl pisania autorki mnie irytował i według mnie był dziecinny. Jednak z dalszym czytaniem było coraz lepiej i książka całkiem mi się podobała, choć styl pisania nadal trochę mnie drażnił.
Po porównaniu do Girl Online wiele osób nie ma ochoty czytać tej powieści, ponieważ ma wrażenie, że będzie to kolejna historia o zdobywaniu popularności.
Zdziwię Was, nie, nie jest. #niewidzialna to książka o samotnej osobie, która pomimo swojej blokady znalazła sposób na pomoc innym osobom w takiej sytuacji. Nie chodziło jej o sławę, tylko najzwyczajniej w świecie o pomoc i znalezienie nowych przyjaciół

Vicky poprzez prowadzenie konta zauważa, że nie tylko ona jest samotna. Okazuje się, że nawet największe dusze towarzystwa borykają się z samotnością. Postarajmy się porozmawiać z tymi osobami, jedna rozmowa może zdziałać naprawdę dużo.
Książka skłania do rozejrzenia się i zastanowienia nad tym jak czują się osoby wokół nas.

#niewidzialna na pewno pomoże niemałej ilości młodych osób, jeśli czują się samotni to właśnie ta książka stanie się dla nich poradnikiem i udowodni, że pomimo długich i ciężkich starań w końcu znajdziemy osobę a nawet osoby, na których będzie nam zależeć.

Jest to również książka, która udowadnia nam, że kłamstwo zawsze wyjdzie na jaw. Niestety więcej nie mogę Wam napisać, ponieważ nie chcę spoilerować :)
Spodobał mi się również wątek miłosny, który był po prostu uroczy. Rozwijał się powoli i szczerze, poza tym nie był na pierwszym planie. Pozostał dodatkiem do całej historii i to mi naprawdę pasuje.

Podczas czytania zwróćcie również uwagę na takie motywy jak wsparcie rodziców, moc przyjaźni i internetu

Na koniec chciałabym wspomnieć o bohaterach, autorka ucharakteryzowała ich jako silnych i chcących pomagać, nawet jeśli wcześniej mieli do tego dość słomiany zapał. Podoba mi się to, że są realistyczni, szczerzy i dobrze wykreowani.
Vi była nieśmiała, dobroduszna i łagodna, a Lipton zabawny, ostrożny i wyrozumiały. Byli dobrzy i realistyczni tak samo jak inni bohaterowie.
Podsumowując. #niewidzialna to lekka, tajemnicza i pouczająca książka. Dzięki tej historii poznamy życie samotnej osoby, która po jednym łamiącym jej serce zdarzeniu osiąga siłę i chcę pomagać i zmieniać życie innych.
Powieść pokazuje jak niewiele trzeba aby pomóc drugiej osobie. Możemy udowodnić sobie, że nie jesteśmy sami z samotnością.
Pomimo kilku błędów i nudnych momentów książkę naprawdę warto przeczytać, ponieważ może nam pomóc oraz uświadomić czym jest samotność.
Wiem, że szybko zapomnę o tej powieści, ale świadomość tego, że trzeba pomagać zawsze ze mną pozostanie.

Tytuł: #niewidzialna
Autor: Sharon Huss Roat
Tłumacz: Małgorzata Hesko-Kołodzińska
Ilość stron: 335
Gatunek: literatura obyczajowa
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Moja ocena: 6-7/10

Zaczytanych chwili!
I jeśli macie ochotę to śmiało możecie do mnie pisać! :)

Czytaj dalej »

Consolation- przedpremierowo

8 paź 2017

Cześć! Dziś przychodzę do Was z przedpremierową recenzją książki Corinne Michaels, a mianowicie Consolation. Tak naprawdę już na początku ostrzegam, że wpis będzie dość chaotyczny, bo nadal dokładnie nie wiem jak ocenić tę książkę. Jednakże nie chcę zwlekać z recenzją, ponieważ za jakiś czas zapomnę o wielu szczegółach książki.
Liam nie miał być moim szczęśliwym zakończeniem. Nawet nie byłam nim zainteresowana. Był najlepszym przyjacielem mojego męża- zakazanym owocem. Tyle że mój mąż nie żyje, a ja czuję się samotna. Tęsknię za nim i ląduje w ramionach Liama. Jedna wspólna noc zmienia wszystko. Teraz muszę zdecydować, czy naprawdę go kocham, czy jest dla mnie tylko nagrodą pocieszenia. 

Już odkąd poznałam opis książki wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Choć powieści z wątkiem miłosnym jest tysiące, to nadal bardzo je lubię i myślę, że jeszcze przez długi czas będę je czytała. 

Może na początku napiszę trochę o całości- zarówno wykonaniu jak i fabule. 
Od razu mogę stwierdzić, że książka jest pełna zwrotów akcji, miłości i wzruszenń. Oczywiście bardzo mi się to podoba.

W powieści możemy odczuwać emocje razem z bohaterami. Już od pierwszej strony można uronić łzy. To cudowne móc odczuwać uczucia przy każdej czytanej stronie. Jest to książka z tych, w których czytelnik ma wrażenie uczestniczenia w historii.
Wydarzenia przedstawione w książce obrazują nam prawdziwe życie kobiet, które są związane z żołnierzami. Związek takich par opiera się na rozstaniach, czekaniu i nadziei, Kobiety mają świadomość tego, że w pewnym momencie mogą zostać same, a ich serce zostanie złamane. Nie oczekują od swoich mężczyzn obietnic o powrocie.

Historia, którą napisała C. Michaels uświadamia nas również, że śmierci nie da się uniknąć. Autorka pokazuje nam, że musimy żyć dalej. Po jakimś czasie powinniśmy ponownie ułożyć sobie życie, mamy prawo do ponownego zakochania się i przeżycia radosnych chwil.

Również pod względem wykonania pisarka mnie nie zawiodła. Choć zauważyłam kilka niedociągnięć i przesłodzonych momentów, to i tak całość mi się spodobała.
C. Michaels wprowadziła również nowe wątki i pokazała nam prawdziwe uczucia.
Oczywiście muszę wspomnieć także o zakończeniu, bo jest bardzo, ale to bardzo zaskakujące i nigdy nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. Pozostaje mi tylko czekać do grudnia na następną część, niestety.

Na koniec chciałabym napisać kilka zdań o bohaterach.
Uważam, że zostali wykreowani realistycznie i są ukazani jako silne psychicznie osoby, co moim zdaniem jest na plus.

Natalie polubiłam od pierwszych stron. Na początku była osobą, która nie ma pojęcia jak poradzić sobie ze stratą bliskiej osoby, jednak później widzimy, że jest również kobietą z mocnym i zadziornym charakterem.

Liam natomiast jest opiekuńczym, pomocnym i szczerym człowiekiem. Wpiera Natalie i pomaga jej z wychowaniem małej córeczki.
Choć muszę przyznać, że czasami był przedstawiony w przesłodzony sposób i troszeczkę mnie to drażniło.
Podsumowując, Consolation to powieść, którą powinna przeczytać każda kobieta. Jest to książka przepełniona uczuciami, intensywna i uzależniająca. Ważne jest również to, że pokazuje prawdziwe życie i porusza naprawdę trudny i rzadko poruszany wątek.
I choć ma kilka małych wad to zaręczam Wam, że pochłoniecie ją w jeden wieczór, naprawdę!

Tytuł: Consolation. Tom 1
Autor: Corinne Michaels
Tłumacz: Kinga Markiewicz
Ilość stron: 343
Gatunek: romans, literatura obyczajowa
Wydawnictwo: Szósty Zmysł
Moja ocena: 8/10
Premiera: 11.10.2017 r
Zaczytanych chwil!
Czytaj dalej »

Przyszła jesień! Autumnlicious Book Tag

24 wrz 2017

Cześć! Przyszła jesień, a więc czas na Autumnlicious Book Tag! :)
Szukałam naprawdę długo, bo żaden tag nie odpowiadał moim oczekiwaniom. Jednakże znalazłam i serdecznie zapraszam do czytania!
Oczywiście proszę także o polecanie książek ^^
1.Książka z jesiennym klimatem w tle.
Od razu do głowy przyszedł mi tytuł Jesień motyli. Akcja zaczyna się na początku roku szkolnego, czyli pod koniec lata. Wprawdzie z perspektywy czasu wiem, że tej książki nie polecam, ponieważ jestem świadoma, że jest dość nudna i niedopracowana, ale kiedyś, gdzieś tam napisałam recenzję, także zapraszam :)

2.Za oknem pada deszcz, a Ty czujesz się smutno, która książka będzie najlepsza na poprawę humoru?
Zdecydowanie Lato koloru wiśni! A nawet dwie części. To świetna, zabawna i przeurocza książka, którą mogłabym czytać na okrągło. Humor i ironia w tej powieści to pojęcie podstawowe! Poza tym czytelnik naprawdę szczerze może polubić bohaterów. 
Przy tej historii uśmiechnie się każdy, obiecuję!

3.Kupujesz nową kurtkę i inne potrzebne rzeczy na jesień,  a jakie nowe trzy książki znajdą się na Twojej półce?
Na pewno Dziewczyna z Brooklynu! Mam straszliwą ochotę na tę książkę.
Poza tym chciałabym kupić najnowszą powieść Colleen Hoover. I z chęcią zaopatrzyłabym się w Miecz przeznaczenia, bo bardzo spodobała mi się seria o Wiedźminie. 

4.Rano idąc do szkoły/pracy myślisz sobie jak fajnie byłoby zostać w łóżku, która książka sprawi, że oderwiesz się od szarej rzeczywistości?
Jest to oczywiście Promyczek. Ta książka odcina mnie od całego świata i dopóki jej nie skończę żyję w całkiem innej historii. A uwierzcie mi, bardzo, ale to bardzo trudno jest przerwać czytanie tej książki.
To powieść pełna uczuć, świetnych postaci i dobrego humoru. Jednakże poruszony jest w niej motyw choroby, straty i miłości, więc naprawdę warto się z nią zapoznać, ponieważ nie jest to zwykła obyczajówka.
5.Dzień staje się krótszy, a noc dłuższa, która książka będzie najlepsza na długie jesienne wieczory?
Według mnie jest to Rozejmca. To grubaśna książka z naprawdę dobrą treścią. Jest idealna na takie wieczory, dlaczego? Z bardzo prostych powodów:
  • Jak już pisałam, ma naprawdę dużo stron, więc nie musimy obawiać się, że przeczytamy ją w jeden wieczór
  • Możemy przenieść się do całkiem innego świata i zapomnieć o tym, że na dworze szaleje wiatr, a deszcz nadal uparcie pada i pada.
  • Mamy okazję poznać wiele ciekawych i oryginalnych postaci. A wiem, że naprawdę trudno teraz o takich.
Czy trzy powody wystarczą? A może wymieniać dalej? Niedługo recenzja, także czekajcie! :)

6.Zostajesz u koleżanki na noc i będziecie oglądać film. Adaptacja filmowa, której książki będzie najlepsza na taki seans?
Wprawdzie nie oglądam zbyt dużo filmów, ale myślę, że w taki wieczór z chęcią zobaczyłabym Osobliwy Dom Pani Peregrine. 
Książki były naprawdę świetne, ale nadal nie obejrzałam filmu, więc wypadałoby to nadrobić.

7.Liście spadają z drzew i robi się chłodno, która książka przechowa dla Ciebie letnie promyki słońca i ogrzeje Cię w te ponure dni?
Zdecydowanie Oddam Ci słońce. To moja ulubiona książka, więc co tu więcej pisać? Przeczytajcie i przekonajcie się sami :)
8.Po lecie pozostają tylko dobre wspomnienia i z utęsknieniem czekasz na następne lato. Która książka będzie Twoją kartką z wakacji? 
Po raz kolejny wymienię tu Promyczka, ponieważ to najlepsza książka jaką przeczytałam w wakacje i mam z nią naprawdę dobre wspomnienia. 

9.W lesie pojawią się grzyby i wybierasz się na grzybobranie. Która książka zabierze Cię na poszukiwanie przygód?
Razem z siostrą wybrałyśmy książkę Pax. Jej również od razu skojarzyła się z przygodą, lasem, grzybami i nowymi doświadczeniami. 
Jeśli macie ochotę, to zapraszam na recenzję :) 

10.Czy jesień to Twoja ulubiona pora roku, czyli kogo tagujesz do zrobienia tego tagu?
Oczywiście Filipa!
Z chęcią zobaczę ten tak u Gosi :)
I u wszystkich chętnych osób.
Tak poza tym chciałabym Was zapytać czy macie ochotę zobaczyć moje czytelnicze podsumowanie wakacji? Czy może jest już za późno, hm? :)

Zaczytanej jesieni!
Czytaj dalej »

6 książek za 10 złotych #1

29 lis 2016

Cześć! Jako, że jestem książkoholikiem, to znam nasz odwieczny problem: brak pieniędzy na książki!
Dlatego też  postanowiłam poszperać w internecie i znaleźć dla Was tanie i interesujące książki w niskich cenach.
Chciałabym również przeprosić Was za tak długą nieobecność, ale szkoła i obowiązki nie pozwoliły mi na dodawanie postów. Teraz postaram się dodawać więcej :) Mam już zaplanowanych 5 wpisów.
Opis: Zastanów się dwa razy ,zanim prześlesz komuś tajną wiadomość. Dowcipne, mocne, odważne, jak życie współczesnych nastolatek. Wrzesień 1994 roku. Na Guernsey małej brytyjskiej wyspie u wybrzeża Francji, rozpoczyna się nowy rok szkolny. Dla Flo i Renee, piętnastoletnich uczennic prywatnej szkoły dla dziewcząt, okaże się on niezwykle ważny. Chociaż różnią się od siebie tak bardzo, jak to tylko możliwe, tkwi w nich coś, co łączy je mimo odmiennych charakterów.
Tytuł: Papierowe samoloty
Autor: Dawn O'Porter
Wydawnictwo: Ya!
Cena: 7.35 zł
Ilość stron: 256
Link: http://oczytani.pl/index.php?p9026,papierowe-samoloty

Opis: Dobrze się zastanów zanim się zakochasz. Gorące uczucie, nadciągający kataklizm, sensacja i najwyższa stawka. Gdy jest się zakochanym jest o co walczyć. Powieść o sile uczuć i wielkim spisku. Miłość młodych bohaterów grozi zagładą świata. Gdy pozostaną razem Ziemia zniknie. Rozpoczyna się dramatyczny wyścig z czasem. Tropieni przez agencję rządową mają zostać rozdzieleni. Czy miłość zwycięży przeznaczenie?
Tytuł: Przeznaczeni
Autor: Holy Bourne
Wydawnictwo: Ya!
Cena: 8.75 zł
Ilośc stron: 352
Link: http://oczytani.pl/index.php?p8987,przeznaczeni-holly-bourne

Opis: W tajnym laboratorium, ukrytym w amazońskiej dżungli, naukowcy stworzyli nieśmiertelnego człowieka. Pia jest pierwszą istotą doskonałą, która ma dać początek nowej rasie ludzi. W dniu swoich siedemnastych urodzin dziewczyna wymyka się spod kontroli naukowców. Na wolności spotyka Eio. chłopaka z pobliskiej wioski. Wspólnie próbują odkryć prawdę o pochodzeniu Pii. Prawdę, która zmieni ich życie na zawsze.
Tytuł: Geneza
Autor: Jessica Khoury
Wydawnictwo: Wilga
Cena: 8.95 zł
Ilość stron: 512
Link: http://oczytani.pl/index.php?p8952,geneza

Opis: Główną bohaterką "barwnej" trylogii (zainspirowanej Królewną Śnieżką braci Grimm), którą rozpoczyna powieść "Czerwone jak krew", jest siedemnastoletnia licealistka Lumikki Andersson. Prześladowana w dzieciństwie przez dwie silniejsze koleżanki nauczyła się maskować i uciekać. Ta umiejętność przyda się nastolatce, gdy w ciemni w liceum plastycznym odkryje mokre banknoty o dużym nominale i plamy krwi na podłodze.
Tytuł: Czerwone jak krew
Autor: Salla Simukka
Wydawnictwo: Ya!
Cena: 8.95 zł
Ilość stron: 256
Link: http://oczytani.pl/index.php?p8836,czerwone-jak-krew

Opis: Każdy pragnie akceptacji. Ale jak być akceptowanym ,jeśli jest się innym? Jeśli nie akceptuje się samego siebie? Sam ma 16 lat, robi sobie mistrzowski makijaż i jest jak inne dziewczyny z liceum. Samanta cierpi na atak paniki i natręctwo myśli. Sam bardzo zależy na jej popularnych przyjaciółkach, bez których nie wyobraża sobie życia. Samanta bezpiecznie czuje się tylko w basenie, podczas samotnego treningu. Sam i Samanta to ta sama dziewczyna. Swoje problemy ukrywa, żeby nie być samotną w szkole. Jej życie zmienia się, gdy trafia do Teatru Poetów w piwnicy szkoły, w którym spotykają się niedopasowani, ignorowani albo odrzuceni przez innych uczniów. Znajduje ciepło i akceptacje. A nawet uczucie. Ale wtedy zdarza się coś, co każe jej nie ufać sobie.
Tytuł: Teatr odtrąconych poetów
Autor: Tamara Ireland Stone
Wydawnictwo: Amber
Cena: 6.95 zł
Ilość stron: 320

Opis: Ciepła opowieść o trudnym dorastaniu i twardej rzeczywistości. Misty ma 12 lat i bujną wyobraźnię. Kocha książki i dobre dowcipy. Wymyśla historie ,w których jest śmiałą i przebojową bohaterką. Rzeczywistość jednak nie rozpieszcza dziewczyny: mama cierpi na agorafobię, tata ulega wypadkowi, a na Misty spada ciężar opiekowania się rodzicami i młodszą siostrą. Na domiar tego najlepszy przyjaciel Misty zaczyna udawać, że jej nie poznaje. 
Tytuł: Odwaga dla początkujących
Autor: Karen Harrington
Wydawnictwo: Ya!
Cena: 7.95 zł
Ilość stron: 304 




Jeśli chcecie więcej takich wpisów, to napiszcie mi o tym w komentarzu! :)
Zaczytanych chwil kochani! 
Czytaj dalej »

Orgazmokalipsa

13 lis 2016

Cześć! Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją książki Orgazmokalipsa autorstwa Krzysztowa T. Dąbrowskiego i na wstępie muszę stwierdzić, że średnio przypadła mi do gustu.
Jeśli gdzieś przekręciłam tytuł tej książki, to przepraszam, ale ciągle nie mogę jej do końca zapamiętać.
Książka opowiada o przygodach Hubiego- fajtłapowatego metalowca z nadwagą i jego złośliwym i... mówiącym kotem. Zapomniałabym, jest także starsza kobieta, która jest chyba najstarszą metal girl w historii.
Książka to zbiór 7 opowiadań, a mianowicie:
1.Quantar
2.Ciasto
3.Smoki'em all
4.Orgazmokalipsa
5.Zabójczy pocałunek
6.Buk, humor, obczyzna
7.Noc Żywych Glutów

Tytuł może mylić, ponieważ książka nie ma charakteru pornograficznego, a jeśli była tam erotyka, to była przedstawiona w zabawny sposób. Jest to horror humorystyczny i jeśli macie poczucie humoru, to wylejecie łzy (oczywiście ze śmiechu) na tej książce. Ja niestety nie mam poczucia humoru i książka w ogóle mnie nie rozbawiła,

Na samym początku moje uczucia do tej pozycji były mieszane, jednak z każdą stroną wyrobiłam sobie o niej zdanie. Stwierdziłam, że nie żałuję iż przeczytałam tę książkę, ale w sumie z chęcią się jej pozbędę, ponieważ wiem, że nie przeczytam jej ponownie, a humor w niej zawarty jest po prostu nie dla mnie.

Muszę jednak przyznać, że jest to nietypowa książka i tutaj autor dostaje ode mnie plusa. Krzysztof T. Dąbrowski stworzył coś bardzo oryginalnego. Warto też wspomnieć o ilustracjach, które są bardzo dobrze wykonane i wyglądają dosyć ciekawie.
Jeśli jesteśmy już przy wyglądzie, to bardzo nie podoba mi się okładka. Rozumiem, że oddaje ona wygląd bohaterów i cały ten klimat, ale jest brzydka i w swojej biblioteczce nie chcę mieć takiej książki. Tył okładki jest jak najbardziej na tak, ale przód, egh... Nie podoba mi się.
W tej pozycji przeszkadzały mi również małe litery, druk jest mały i gęsty, więc nie można liczyć na szybkie czytanie.

Wszystkie historie przedstawione w Orgazmokalipsie są ciekawe, zabawne i trzymają w napięciu. Każdy bohater ma swój charakter i to bardzo wyjątkowy!
W książce znajdziemy również dużo zabawnych cytatów.

Podsumowując, Orgazmokalipsa, to książka dla osób z poczuciem humoru, jeśli nie masz go tak jak ja, to nie czytaj, tylko się wynudzisz. Książkę czyta się dość wolno.
A jeśli martwicie się o to, że bohaterowie interesują się tematyką "ostrych brzmień, metalu", to uprzedzę Was- to wcale nie przeszkadza w czytaniu.
Tytuł: Orgazmokalipsa
Autor: Krzysztof T. Dąbrowski
Ilość stron: 257
Wydawnictwo: Wydawnictwo Alternatywne
Gatunek: Horror humorystyczny
Moja ocena: 3/10

Zaczytanych chwil kochani!
Czytaj dalej »

Nie poddawaj się

7 lis 2016

Cześć! Dzisiaj przychodzę do Was z kolejną książką Rainbow Rowell!
I wiecie co? Rowell coraz bardziej mnie do siebie przekonuje.
Ulubiony książkowy bohater znanej z Fangirl Cathy powraca z własną historią.
Simon Snow rozpoczyna właśnie ostatni rok nauki w Szkole Czarodziejów w Watford. Nie żeby przez ostatnie kilka lat jakoś bardzo się podszkolił- wciąż słabo radzi sobie z różdżką, w dodatku nieustannie coś podpala albo sam wybucha. Na domiar złego porzuca go dziewczyna, a jego mentor nie daje znaku życia. Simon nie wie, dlaczego akurat on uznawany jest za najpotężniejszego czarodzieja, skoro każde z jego życiowych przedsięwzięć to porażka.
Ale gdy w Świecie Magów zaczyna wrzeć, Simon musi sprostać wyzwaniu i zapanować nad sytuacją. Nie pomaga przeczucie, że Baz, jego współlokator, a zarazem największy wróg, prawdopodobnie knuje coś za jego plecami.

Na samym początku muszę stwierdzić, że trochę przypominała mi Harry'ego Potter'a i jest to minusem, niedużym, ale jednak jest. Nie lubię zbytnio twórczości J. K. Rowling i troszkę przeszkadzało mi to w tej książce,

Na plus oceniam wątek homoseksualny, był interesujący i zaskakujący. Autorka postarała się pisząc o tym, więc zachęcam do przeczytania chociażby tylko dla tego.
Rowell poruszyła również takie motywy jak: magia, duchy, tajemnica, miłość, ale temat homoseksualizmu spodobał mi się najbardziej.
Co do postaci, to jedyną denerwującą osobą w tej powieści była Agatha, nie wiem dlaczego, ale denerwowała mnie swoim zachowaniem.
Natomiast jeśli chodzi o głównego bohatera, Simona- to na początku myślałam, że będzie mało ciekawą postacią, jednakże później historia nabierała tempa a wraz z tym kształtował się charakter i nowe oblicze Simona. Za to również jest duży plus.

Jeśli chodzi o okładkę, to jest trochę myląca. Kiedy patrzy się na okładkę ukazuje nam się młodzieżówka z wątkiem miłosnym. Jasne, jest tu wątek miłosny, ale książka opiera się przede wszystkim na magii. Także oprawa mogłaby być trochę inna i przede wszystkim zintegrowana! Bo rogi tej książki cierpią, a ja nie znoszę książek w takim stanie.

Całość historii jest w podobnym stylu jak chociażby Fangirl. Prosta fabuła, łatwy i przyjemny styl, a wiek bohaterów przybliżony jest do większości czytelników tej książek, czyli osób nastoletnich,

Podsumowując, Nie poddawaj się, to lekka i przyjemna powieść, która porusza nie tylko temat magii, ale także trudny temat homoseksualizmu. To książka na kilka wieczorów, bo jednak 500 stron to już mały grubasek, prawda? Myślę, że każdy fan Rainbow Rowell powinien przeczytać tę pozycję.
Ja natomiast, dalej będę próbowała się do niej przekonać.
Tytuł: Nie poddawaj się 
Autor: Rainbow Rowell
Tłumacz: Małgorzata Hesko-Kołodzińska
Ilość stron: 512
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Gatunek: literatura młodzieżowa
Moja ocena: 6.5-7/10
Czytaj dalej »

Jesień motyli

4 lis 2016

Dzień dobry!
Na początek weekendu przychodzę do Was z recenzją książki Jesień motyli. I od razu przepraszam, za tak słabą recenzję, ale nie wiedziałam co sądzić o tej książce.
Willa Parker, sześćset czterdziesta szósta mieszkanka małego miasteczka w stanie Iowa, wkrótce ma rozpocząć nowy rozdział życia. Sławna matka kierując się własnymi ambicjami, postanawia wysłać ją do szkoły dla dziewcząt. Ale spokojnie, to nie potrwa długo. Przecież Willa nie zamierza zostać na dłużej ani w nowej szkole, ani w ogóle na tym świecie.
Znajomość z Remy sprawia, że Willa zmienia zdanie. Remy jest jak kolorowy motyl. Bogata, ekstrawagancka, robi, co chce i gdzie chce. Willa po raz pierwszy czuje, że nie jest całkiem sama.
Zafascynowana, daje się wciągnąć w szaleństwo luksusu i zakazanych rozrywek. Ale Remy na własne życzenie zaczyna tracić kontrolę nad swoim życiem. Willa może pogrążyć się razem z nią albo pozwolić jej odejść.

Z tą autorką miałam styczność po raz pierwszy, ale po tej powieści stwierdziłam, że nie sięgnę juz po jej książki. Nie chodzi o to, że książka była bardzo słaba. Ale to wytłumaczę Wam troszkę niżej. Zacznę od wyglądu, czyli okładki.

Kiedy zobaczyłam zdjęcie okładki na internecie wydawała się w miarę ładna, jednakże gdy otrzymałam swój egzemplarz i przyjrzałam się jej dokładnie, stwierdziłam, że mi się nie podoba. Ilustracja która się na niej znajduje jest "pikselowata", a napis jest bardzo wyraźny i w kolorze, który moim zdaniem średnio pasuje.
Minusem jest też oprawa, nie jest zintegrowana i szybko można pozaginać rogi.
Jeśli chodzi o fabułę, to moim zdaniem opiera się na samobójstwie, relacjach między rodzicami a dzieckiem, przyjaźni i uzależnieniach. Niestety autorka nie dopracowała tego i trochę przypominało mi to opowiadanie na Wattpadzie.
Na początku podjęła się tematu samobójstwa, ale tylko przez kilka rozdziałów i później ten temat całkiem zniknął, a pojawił się w ostatnim rozdziale. Trochę niefajnie.
Adnrea spróbowała również opisać współczesne problemy- relacje rodzinne, przyjaźń, uzależnienia, ale niestety tak to wszystko mieszała, że trudno było się w coś zagłębić.
Jedynie co bardziej rozpisała to przyjaźń i w ostatnich rozdziałach uzależnienie od narkotyków.
Pokazała czytelnikowi jak niebezpieczne są narkotyki i jak trudna może być przyjaźń z osobą, uzależnioną i nie zdającą sobie sprawy z tego, że powoli umiera.

W powieści pojawił się również wątek miłosny, a mianowicie Remy z nauczycielem i Willy z Milem- przyjacielem Remy. Ten wątek jest chyba najbardziej niedopracowany. Te dwie miłości kończą się zanim się zaczęły, naprawdę.

Na koniec trochę o bohaterach.
Najbardziej polubiłam Willę, spodobało mi się jej odmienne myślenie i pogląd na świat, ale tylko od połowy książki (przeczytajcie książkę, a zrozumiecie).

Natomiast Remy już po kilku rozdziałach zaczęła mnie irytować. Nie lubię osób, które podchodzą do życia tak "luzacko". Denerwowało mnie jej dziecinne zachowanie i czasami miałam ochotę na nią nakrzyczeć, jednak po kilku sekundach zdawałam sobie sprawę, że niestety nie mogę.
Podsumowując, Jesień motyli to dobra, ale niedopracowana książka, która ma na celu uświadomić nas o problemach nastolatek w teraźniejszych czasach. Czyta się ją przyjemnie i szybko. Jest to historia na dwa długie wieczory, która nie wymaga od nas myślenia nad tekstem.
Książka podobała mi się, ale nie mam zamiaru sięgnąć po nią jeszcze raz.

Tytuł: Jesień motyli
Autor: Andrea Portes
Tłumacz: Maria Olejniczak-Skarsgard
Ilość stron: 301
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Gatunek: literatura młodzieżowa
Moja ocena: 6.5/10

Zaczytanych chwil kochani!
Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia