Pokazywanie postów oznaczonych etykietą omójbożecotobyło. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą omójbożecotobyło. Pokaż wszystkie posty

4 książki na lato

29 cze 2017

Cześć, zauważyłam ostatnio posty z polecajkami książek na lato, spodobało mi się to, że każdy poleca coś innego, więc i ja chciałabym Wam zaproponować 4 książki na wakacyjny czas :)
Post jest krótki, ale myślę, że się Wam spodoba! ^^
"Oddam Ci słońce" Jandy Nelson 
Ta książka jest po prostu fenomenalna. Brakuje przy niej słów, natomiast łez można uronić naprawdę dużo! Ta historia trafia prosto w serce i zostawia w nim żal, smutek i tysiąc innych emocji.
Jest to również książka o ciepłym i przyjemnym stylu. Nie tylko jeśli chodzi o uczucia, natura w tej powieści również jest idealna- morze, las, słońce, piękne widoki. Poza tym historia dzieje się w czasie lata!
Uczy również tolerancji, akceptacji, miłości i pasji.
To moja ulubiona książka, naprawdę polecam.
Seria "Biuro Podróży Samotnych Serc" Katy Colins
Ta seria książek opiera się na wycieczkach do ciepłych i egzotycznych krajów, więc to seria idealna na lato! Dzieje się w niej naprawdę dużo zabawnych, ale i niebezpiecznych sytuacji. Możemy poznać także zwyczaje poszczególnych miejsc i poczytać o zabytkach i ludziach z tych krajów.
Poza tym autorka wplątała wątek miłosny i pracoholizm, więc czego chcieć więcej? :)
Recenzja 1 i
Duologia "Lato koloru wiśni" Carina Bartsch
Humor, miłość i ironia-  na tym właśnie opiera się ta seria. Duologia ta w przezabawny sposób ukazuje historię dwóch zakochanych w sobie osób. Co chwilę płaczemy ze śmiechu, naprawdę! Jednak w historii nie brakuje chwil w których mamy ochotę uronić łzy smutku. Polecam z całego serduszka! 
Poza tym ten cykl czyta się naprawdę szybko!
"Promyczek" Kim Holden
Ta powieść mną wstrząsnęła i nadal trudno mi o niej pisać. 
To historia pełna uczuć, gwałtownych i szokujących zdarzeń oraz tajemnic. Jednakże jest równocześnie ciepła i wzruszająca. To historia, która jest zabawna, smutna  i zastanawiająca jednocześnie.
Pomimo prawie 600 stron czyta się bardzo szybko, ja przeczytałam w ciągu dwóch dni. Czytelnik równie szybko zżywa się z bohaterami i przeżywa razem z nimi. 
To naprawdę cudowna powieść. 
Chcielibyście recenzję Promyczka? :)

Zaczytanych chwil!
Czytaj dalej »

Lato koloru wiśni

4 lut 2017

Cześć, dzisiaj przychodzę do Was z recenzją :) Miał być tag, ale przeczytałam w styczniu za dużo świetnych książek.
Emely, obdarzona dość  sarkastycznym poczuciem humoru, studentka literaturoznawstwa, szczerze cieszy się z przeprowadzki jej najlepszej przyjaciółki do Berlina. Nie wie jeszcze, że szalona Alex zamierza zamieszkać w mieszkaniu swojego  brata, przystojnego szmaragdookiego bruneta, z którym Emely ma niemiłe wspomnienia. Na szczęście dziewczyna wkrótce pozna tajemniczego chłopaka z internetu. (Opis częściowo zapożyczony z lubimyczytac.pl).

Z jednej strony fabuła nie wyróżnia się niczym konkretnym spośród wielu podobnych powieści. Jednak sposób w jaki została przedstawiona sprawia, że trudno było mi się od niej oderwać. Styl pisania jest taki lekki i przyjemny.

Książkę uwielbiam w dużej części za dialogi, są świetne- pełne humoru i uczuć. Przy tej książce naprawdę się śmiałam!
Sarkastyczny humor, cięty język. To sprawia, że ta książka jest naprawdę dobra.

Ważną rolę odgrywa także zakończenie. Spodziewałam się czegoś całkiem innego i przewidywalnego,a przez autorkę przeżyłam szok i rozpacz, ponieważ nie posiadam jeszcze drugiej części. Cudowne zakończenie, trzymające w napięciu.

Zaintrygowało mnie także wymienianie wiadomości Emely z Lukim-internetowym przyjacielem, muszę przyznać, że było to bardzo tajemnicze. Czasami myślałam, że Luki to Elyas!
Chociaż bohaterka zirytowała mnie tym, że pisze Lukiemu takie rzeczy, przecież szipuję ją z Elyasem no!
Bardzo spodobała mi się także zmiana zachowana Elyasa i chciałabym Wam od razu o tym napisać, ale wiem, że byłby to taki spoiler, że zostałabym chyba zbiczowana!

Moim zdaniem tytuł książki, jest bardzo trafiony i przyznam się, że po części dlatego chciałam tę książkę (jeszcze raz dziękuję Bartek!^^). Czytałam, że dużo oso nie wie skąd wziął się tytuł. Jednak kiedy ja czytałam książkę i było powiązanie do tytułu, to uśmiechałam się sama do siebie.

Muszę również przyznać, że czasami zapominałam, że bohaterowie mają po 23/24 lata. Miałam wrażenie że są w moim wieku, czyli mają ok. 18/19 lat. Jednakże nie jest to dla mnie problemem i podoba mi się to.

Duży plus dla autorki za wplecenie tematu czytelnictwa i książek. Od pierwszych stron bardzo mnie to zaintrygowało.

Wydaje się, że Lato koloru wiśni, to gruba, 500 stronicowa książka, którą powoli się czyta. To nieprawda! Książkę czyta się tak szybko, że przeczytałam ją w dwa dni :) W dodatku co chwila się śmiałam.
Podsumowując, Lato koloru wiśni to lekka i przyjemna powieść. Czyta się ją naprawdę szybko. Porusza takie motywy jak uczucia, przyjaźń, miłość i przygoda. Nie brakuje tu humoru i książek. Jest to książka głównie dla dziewczyn. To naprawdę dobra powieść, przy której można odpocząć i się rozluźnić. Polecam :)

Tytuł: Lato koloru wiśni 
Autor: Carina Bartsch
Tłumacz: Emilia Kledzik
Ilość stron: 496
Gatunek: literatura współczesna
Wydawnictwo: Media rodzina
Moja ocena: 10/10 

Czytaj dalej »

Ogień i woda

27 sty 2017

Cześć, dzisiaj przychodzę do Was z recenzją!
Ostatnio dużo czytam, więc szykujcie się na masę recenzji książek każdego gatunku, serio!
Nie przedłużając, zapraszam do czytania!
Tella Holloway ma brata, jest chory, a lekarze nie potrafią ustalić, co właściwie mu dolega. Przeprowadzają się od małego miasteczka, na świeże powietrze.
Pewnego popołudnia bohaterka odbiera tajemnicze instrukcje, jak wystartować w Piekielnym Wyścigu. Wygraną jest lek, który może uleczyć jej brata. Jednakże nie tylko ona chce wygrać, Tella nie ma gwarancji, że przeżyje wyścig.
Czy Tella wygra czy może poniesie klęskę?

Ogień i woda, pomimo że jest trochę podobne do Igrzysk Śmierci bardzo mi się podobało.
Jest to książka pełna emocji! Co najlepsze, miłość bohaterów nie pojawia się na samym początku, za co autorka ma u mnie duży plus!
V. Scott wykreowała bardzo ciekawy świat, a co jeszcze bardziej zaskakujące- realny.

W tym tomie poznajemy dwa etapy wyścigu- dżunglę i pustynię. Muszę przyznać, że autorka świetnie pokazała te miejsca- dżunglę- niebezpieczną i niepewną i pustynię- suchą i pustą. Chociaż jeśli chodzi o pustynię, czuję mały niedosyt.
Victoria Scott bardzo dobrze ukazała również rodzeństwo i miłość. Wątek miłosny jest delikatny, przez co dla mnie- idealny. Pokazane jest tu kilka rodzajów miłości- pomiędzy rodzeństwem, kobietą a mężczyzną i matką a dzieckiem.
Jeśli chodzi o rodzeństwo pokazuje nam, że poza dokuczaniem swojemu rodzeństwu oddalibyśmy za nie całe swoje życie i jeszcze więcej.

Spodobało mi się również wykreowanie bohaterów. Każdy z nich ma inny, wyjątkowy charakter.
Tella zmieniła się z dziewczyny kochającej makijaż i markowe ubrania w wojowniczkę.

Ogień i woda to powieść o przezwyciężaniu swoich słabości. Czytając tę powieść możemy zadać sobie pytanie "Czy ja też jestem w stanie zrobić coś równie trudnego, żeby ocalić kogoś, kogo kocham?"
To wzruszająca, pełna akcji powieść, którą naprawdę warto przeczytać.
Podsumowując, Ogień i woda to książka o naszych słabościach, miłości, przygodzie i przetrwaniu. Nie brakuje tu motywu zemsty i zdrady. To historia, którą czytelnik przeżywa wraz z bohaterami.
Czyta się szybko i przyjemnie, pomimo, że są przerażające momenty.  To książka pełna akcji i napięcia!
Poza tym ma cudowną okładkę! Naprawdę polecam.

Tytuł: Ogień i woda
Autor: Victoria Scott
Tłumacz: Marzena Dziewońska
Ilość stron: 365
Gatunek: literatura młodzieżowa
Wydawnictwo: IUVI
Moja ocena: 9-10/10
Zaczytanych chwil! 
Czytaj dalej »

Tolerancja, czyli recenzja książki "Gdzieś tam, w szczęśliwym miejscu"

15 wrz 2016

Cześć!
Na samym wstępie chciałabym Was przeprosić za moją nieobecność, ale remont pokoju i szkoła to fatalne połączenie.
Dzisiaj zapraszam Was na recenzję książki, która naprawdę mnie wzruszyła. To książka typu OMÓJBOŻECOTOBYŁO, naprawdę.
Zapraszam do czytania!
Na pewno kojarzycie tę autorkę, ponieważ napisała "Ostatnie dni Królika"

Bardzo chciałabym Wam opisać tę książkę, ale jej opis zawiera za dużo spoilerów. Więc mówię (piszę) od razu, nie czytajcie opisu z tyłu, bo książka nie będzie już taka sama!
Zdradzę Wam tylko tyle, że książka jest oparta na zaginięciu i relacją między pewną rodziną.

Szczerze? Nie wiem jak napisać tę recenzję i od czego zacząć, bo ta książka to cudo.
Przyznam się, że na początku byłam do niej sceptycznie nastawiona. Kiedy dowiedziałam się o zaginięciu bohatera pomyślałam, że to będzie kolejny kryminał, a ja średnio lubię książki tego gatunku.
Ale wraz z następnymi kartkami coraz bardziej wciągało mnie do świata rodziny zaginionego nastolatka, z każdą stroną intensywniej przeżywałam ich historię.
Autorka porusza w powieści bardzo ważne tematy, a pierwszym z nich jest przemoc. W tej historii pokazane są uczucia jakie wywołuje przemoc. Z początku jest to strach, później niewielki opór, ale kiedy ból cielesny przenosi się na najbliższych, wtedy jest walka, opór i złość, nie ma smutku, jest tylko dążenie do tego, aby to jak najszybciej się zmieniło.

Drugim bardzo ważnym aspektem jest relacja między rodziną i choroba.
Nie każda rodzina jest idealna, czasami kogoś brakuje, a w innych przypadkach choroba bliskiej osoby bardzo utrudnia relacje z rodziną.
Anna McPartlin pokazała nam jak dwa powyżej wymienione czynniki komplikują relacje bliskich osób. Rodzina kłóci się i oddala się od siebie.
Tragedia to wszystko zmienia, w rodzinie ponownie powraca wsparcie, bliskość i okazywanie sobie uczuć.

Ostatnim, a jednocześnie bardzo ważnym wątkiem jest tolerancja.
Pisarka pokazuje czytelnikowi, że strach przed niezaakceptowaniem może doprowadzić nawet do śmierci.
Kiedy mówimy, że coś jest "pedalskie" albo nazwyamy kogoś "gejem", to mówimy to w złym znaczeniu, tymi słowami chcemy przekazać komuś, że jest słaby, ale nie zdajemy sobie sprawy, że osobom homoseksualnym sprawiamy ogromny ból.
A co Ty byś czuł, gdyby ktoś uważał Cię za osobę słabą i inną?
Bolałoby, prawda?
Podsumowując, Gdzieś tam, w szczęśliwym miejscu to cudowna i wzruszająca książka. Jest przepełniona uczuciami. Uczy i wywołuje emocje. Brakuje mi słów, aby opisać tę historię, a jednocześnie chciałabym o niej mówić godzinami.
To naprawdę wyjątkowa książka, która porusza bardzo ważne problemy.
Polecam ją każdemu, a ja sama z chęcią przeczytam ją jeszcze raz i zaliczę do swoich ulubionych powieści.

"Śmierć mojego syna była straszliwym wypadkiem, ale do tego wypadku doprowadziło wielu ludzi. Ludzi takich jak ja albo niektórzy z was. Ludzi, którzy mówią, że coś jest "pedalskie", kiedy im się to nie podoba, albo nazywają "gejem" kogoś, kto okazuje słabość. Ludzi, którzy współczują homoseksualistom strasznego życia- ale to straszne życie wynika właśnie z tego, że ktoś im współczuje."

"Mam nadzieję, że spojrzycie na wszystko z innej perspektywy. A tym, którzy ukrywają swoją prawdziwą tożsamość, chciałabym przekazać tylko jedno: macie prawo do miłości. Musicie tylko być sobą i tę miłość odnaleźć."
Tytuł: Gdzieś tam, w szczęśliwym miejscu
Autor: Anna McPartlin
Tłumacz: Maria Zawadzka
Ilość stron:396
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Gatunek: Literatura obyczajowa
Moja ocena: 10/10

Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia